Czy masz wpływ na zmiany klimatyczne?

mamy moc ruimc77 Foter CC BY-NC-SA

Urodziliśmy się w klimacie umiarkowanym, jednakże moja wiedza i przeczucie mówią mi, że w takim już nie umrzemy.

Huragany w Stanach Zjednoczonych, powodzie w Bangladeszu, susze w Hiszpanii, pożary w Australii, szarańcza na Bliskim Wschodzie, epidemie chorób zakaźnych w Kongo – prawdziwe plagi egipskie.

Każdy z nas słyszy o tych wydarzeniach w telewizji. Słyszymy je, jednak nie robią one na nas większego wrażenia. Są one odległe od naszych domowych problemów i nie dotykają nas osobiście.

Co jednak gdy wyobrazimy sobie, że powyższe kataklizmy będą towarzyszyły nam na co dzień?

Spacerując po terenach miejskich będziemy widzieć ogromną liczbę zrujnowanych budynków – nikomu już nie będzie się opłacało remontować stale niszczonych przez żywioły domów czy wieżowców.

kran Cedrennes Foter CC BY-SAWakacyjny żar, który towarzyszył nam w sierpniu, stanie się codziennością. Woda w kranach, zostanie przeznaczona jedynie dla wybranych, a reszta spragnionych ludzi czekała będzie w ogromnych kolejkach po reglamentowaną wodę w beczkowozach.

Susze pochłaniające kolejne areały pół uprawnych, spowodują, że nielicznych będzie stać na zdrowe i naturalne jedzenie.

W 2050 roku osiągnę już wiek 66 lat. Prawdopodobnie będę wtedy matką i babką. Ani moi bliscy, ani Ci dalecy nie będą wtedy mogli już zwiedzać Gdańska czy Sopotu – po prostu zostaną pochłonięte przez Morze Bałtyckie. Nie będą też mogli swobodnie korzystać ze znienawidzonej służby zdrowia. Nie uniesie ona fali udarów słonecznych, epidemii wywołanych tropikalnymi chorobami czy ugryzieniami do tej pory nieznanych w naszym regionie owadów. Kto z Państwa wyobraża sobie polskie pola jako wysuszone połacie ogarnięte ogromnym tumanem pyłów – zarówno tych
z gleby jak i z zanieczyszczeń powietrza.

Problem ocieplenia klimatu nie dotyczy jedynie Polski. Im bardziej na południe od naszego kraju, tym sytuacja stawać się będzie coraz gorsza.

Wielu ekspertów zgadza się co do tego, że w przyszłości świat ogarną konflikty i wojny o resztki żywności i wody. Fikcja? Już w 2011 roku kraje Bliskiego Wschodu ogarnęła fala buntów, a konsekwencje wojny w Syrii obserwujemy na własnych oczach.Hundreds of refugees from Libya line up for food at a transit camp near the Tunisia-Libya border.

Nim jednak naszą cywilizację wykończy wojna i niedobory żywności, wcześniej wykończyć nas mogą niedobory energii. Nasz kraj ma starą energetykę opartą na węglu. Przestarzałe elektrownie i linie przesyłowe ulegają awarii z powodu niedoborów wody potrzebnej do chłodzenia. Polskie Sieci Energetyczne i rząd zaleciły ograniczenie zużycia energii przez przedsiębiorstwa, a także przez samych obywateli. Świadkami tych zdarzeń byliśmy tego lata. Polsce grożą długoterminowe awarie zasilania!

Zmian klimatycznych nie cofniemy! Możemy jednak je spowolnić. Spowolnić nieunikniony kres świata jaki znamy.

Jest kilka rozwiązań, które możemy wdrożyć sami. Rozwiązań mogących uratować naszą atmosferę i zdrowie.

Kluczowa sprawa dla powodzenia całej operacji to uświadomienie ludziom zagrożenia. Tak dużo w telewizji (nie polskiej) i w Internecie mówi się o zmianach klimatu. Jednak zwykły Kowalski tonący w morzu sprzecznych informacji nie wie w co wierzyć. Nie wie, co jest prawdą, półprawdą a co kłamstwem służącym do bogacenia się jednostek.

Zmiana stylu życia mieszkańców w tak łatwej kwestii jak codzienne zakupy, jest w stanie zmniejszyć zużycie ropy naftowej. Wystarczy abyśmy kupowali towary lokalne. A rarytasy z Chile czy Filipin pozostawiali sobie na specjalne okazje.

Inną i najważniejszą dla mnie sprawą jest zminimalizowanie zanieczyszczeń powietrza. Czy zdajecie sobie Państwo sprawę, że aż 60% wszystkich szkodliwych emisji do atmosfery wytwarza przemysł energetyczny? I nie możemy tutaj zrzucać winy jedynie na duże elektrownie. Aż 1/3 tego zużycia stanowią nasze domy. Zła jakość powietrza zabija rocznie 43 tysiące Polaków – to 13 razy więcej niż ginie w wypadkach samochodowych!

Antidotum na problemy gospodarcze i środowiskowe naszego kraju stanowi energetyka obywatelska. Ale co to tak naprawdę znaczy?

Energetyka obywatelska to idea, która daje mieszkańcom swojego kraju możliwość podejmowania decyzji energetycznych i tworzenie energii przez nich samych. Opiera się ona na dwóch podstawowych elementach: odnawialnych źródłach energii oraz efektywności energetycznej. Odnawialne źródła energii to takie, z których możemy produkować prąd pochodzący ze słońca czy wiatru. Efektywność energetyczna zaś to sposób na zmniejszenie zużycia i wyeliminowanie marnotrawstwa energii.

PV Greens MPs Foter CC BY-NC-NDWszyscy, którzy tu siedzimy i Ci którzy oglądają nas online korzystają z energii. Ogrzewamy domy i mieszkania, podłączamy różne urządzenia do prądu. Niestety, prawie każdy z nas jest biernym konsumentem koncernów energetycznych. Nie mamy wpływu na to skąd pochodzi prąd, którego używamy. Najgorsze jednak jest to, że wcale nas nie obchodzi w jaki sposób produkowany jest ten prąd.

Energetyka obywatelska może to zmienić! My – obywatele, samorządy, firmy czy organizacje, słowem – wszyscy użytkownicy energii, moglibyśmy brać udział w jej produkcji przesyle. Moglibyśmy również efektywnie nią zarządzać oraz czerpać z tego zyski. Taki udział osób prywatnych, czy instytucji i przedsiębiorstw spoza sektora energetycznego, które uczestniczą w wytwarzaniu i zarządzaniu energią to właśnie energetyka obywatelska.

Na jej rozwoju skorzystają wszyscy – mieszkańcy miast i wsi, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. Każdy z nas, każda instytucja może stać się producentem energii. Energetyka obywatelska może rozwijać się w całym kraju, w każdym regionie i każdej gminie.

Energetyka obywatelska to wielka szansa dla polskiej gospodarki – jej rozwój przyczyni się do stworzenia setek tysięcy stałych miejsc pracy, pobudzi przedsiębiorczość i innowacje. Zwiększy ona również bezpieczeństwo energetyczne kraju dzięki ograniczeniu dostaw surowców energetycznych z za granicy. Inwestycje w energetykę odnawialną i efektywność energetyczną mogą zostać również wykorzystane w walce z ubóstwem energetycznym, które w Polsce pozostaje wciąż poważnym problemem społecznym.

Obecnie – mimo ogromnego potencjału – energetyka obywatelska jest w naszym kraju w powijakach. 60 % wszystkich budynków w Polsce ma możliwość zainstalowania urządzeń energetyki odnawialnej. Jednak jedynie co 20 budynek posiada tego typu instalację.

Problemem są bariery administracyjne i prawne. Blokują one rozwój energetyki obywatelskiej. Większość obowiązujących przepisów ukierunkowana jest na utrzymanie istniejącego systemu energetycznego, w którym zdecydowaną większość energii produkuje się w wielkich elektrowniach.

Impulsem do rozwoju energetyki obywatelskiej staje się ustawa o odnawialnych źródłach energii oraz liczne obowiązki, które nakłada na nas Unia Europejska. Choć mamy podobne warunki klimatyczne co nasi sąsiedzi, radzimy sobie znaczniej gorzej od nich.

Realne zmiany wywołane naszymi działaniami widzimy za sprawą budżetu obywatelskiego w Łodzi. Postarajmy się aby energetyka obywatelska wpłynęła równie mocno na nasze życie.

Co zrobić żeby zmiany klimatu nie były jedynie nagłówkiem w prasie brukowej?

Uświadamiajmy wszystkich dookoła o zagrożeniach środowiskowych oraz szerzmy wiedzę z dziedziny odnawialnych źródeł energii.

Co zrobić żeby nie marnować energii?

Ocieplajmy nasze domy oraz budujmy nowe obiekty w technologii energooszczędnej.

Co zrobić żeby nie zatruwać powietrza, którym oddychamy?

Budujmy instalacje wytwarzające prąd i ciepło z odnawialnych źródeł energii. Mamy do dyspozycji kolektory słoneczne, panele fotowoltaiczne, wiatraki, pompy ciepła.

Pamiętajmy również, że to Polacy są czołowymi badaczami grafenu i perowskitów na świecie. Te dwa wynalazki, nad którymi prace trwają na Politechnice Łódzkiej i Uniwersytecie Warszawskim, są wstanie zrewolucjonizować energetykę na naszej planecie. Musimy jedynie o nich wiedzieć i umieć je wykorzystać.

Ochrona środowiska jest w stanie spowolnić zmiany klimatu poprzez stosowanie bezpiecznych urządzeń do wytwarzania energii. Unia Europejska kładzie ogromny nacisk na wdrażanie nowych technologii w energetyce. Jesteśmy krajami, które w znaczącym stopniu dbają o to, by środowisko w którym żyjemy było przyjemne, czyste i zdrowe.

Nie możemy tłumaczyć, że dbamy o środowisko tylko my! Sprawa jest na tyle poważna, że do gry o naszą obecną cywilizację włączyli się najwięksi truciciele planety – Stany Zjednoczone i Chiny. O zmianę naszych zachowań apeluje również głowa kościoła katolickiego – Papież Franciszek.

Jeśli chcemy żyć w sposób bardziej zrównoważony musimy robić dużo więcej niż tylko wykorzystywać efektywnie bogactwa naturalne.

Musimy znaleźć sposób jak żyć jako ludzie spełnieni, robić to co lubimy i dzięki czemu stajemy się lepsi bez jednoczesnego ograbiania naszej planety.

Na świecie jest 7 miliardów ludzi! Każdy z nas ma moc by ocalić resztę tego co pozostało!

Zapraszam do skomentowania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *